Koncert Chóru Parafialnego

 

dsc 0086 dsc 0087 dsc 0089
dsc 0093 dsc 0094
dsc 0100

 

W Niedzielę Palmową odbył się w naszym kościele parafialnym koncert pieśni pasyjnej, w wykonaniu chóru parafialnego pod kierownictwem pani Joanny Gromysz. Piękno pieśni pasyjnej wyraża uczucia człowieka i wprowadza w potęgę miłości Boga. Trwanie pod krzyżem uczy szacunku do samego siebie a orędownictwo Maryi Bolejącej jest wsparciem na każdy czas. Tradycja wielkopostna wszystkie te prawdy i uczucia wyraża w śpiewie pasyjnym, którego piękne wykonanie mieliśmy okazję wysłuchać w naszej świątyni.

 

 

Niedziela Palmowa

 

dsc 0047W Niedzielę Palmową Kościół rozpoczyna obchód najważniejszych dni - Wielkiego Tygodnia. W naszej parafii Mszę św. o godz. 11.00 poprzedził obrzęd poświęcenia palm i uroczysta procesja z palmami. Podczas Mszy Świętej młodzież w procesji z darami do ołtarza przyniosła odebraną dzień wcześniej w Siedlcach z rąk Księdza Biskupa Iskrę Miłosierdzia. dsc 0073 Ogień pobłogosławiony 30 marca przez Ks. Kard. Stanisława Dziwisza w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie - Łagiewnikach dotarł do wszystkich diecezji a z nich do parafii. W Niedzielę Bożego Miłosierdzia - 27 kwietnia, w dniu kanonizacji bł. Jana Pawła II ogień ten trafi do naszych domów.

 

 

 

dsc 0012 dsc 0027
dsc 0040 dsc 0050
dsc 0067 dsc 0069 dsc 0070

 

Po Mszy Świętej Ksiądz Proboszcz wręczył upominki dzieciom z naszej parafii, które tego dnia miały z sobą palmy.

 

dsc 0074

 

 

Porządek Adoracji

 

Adoracja Pana Jezusa w ciemnicy w Wielki Piątek (mieszkańcy Wisznic)

Godzina

Ulica

7.00-8.00

Kościelna

8.00-9.00

Rynek

9.00-10.00

Liturgia   godzin – młodzież ksm

10.00-11.00

Warszawska

11.00-12.00

Rowińska

12.00-13.00

Przemysłowa

13.00-14.00

Zielona,   os. Wrzosy

14.00-15.00

Ogrodowa

15.00-16.00

Polna  

16.00-17.00

Fabryczna

od godz. 17.00

Pozostali  

 

Adoracja Pana Jezusa przez dzieci i młodzież w Wielką Sobotę przy Grobie Pańskim

GODZINA

UCZNIOWIE

7.00-8.00

Dorośli

8.00-9.00

Młodzież   pracująca oraz studenci

9.00-10.00

Młodzież   Szkół Średnich

10.00-11.00

Klasy   III Gimnazjum

11.00-12.00

Klasy   II Gimnazjum

12.00-13.00

Klasy   I Gimnazjum

13.00-14.00

Klasy   I Szkoły Podstawowej

14.00-15.00

Klasy   II Szkoły Podstawowej

15.00-16.00

Klasy   III Szkoły Podstawowej

16.00-17.00

Klasy   IV Szkoły Podstawowej

17.00-18.00

Klasy   V Szkoły Podstawowej

18.00-19.00

Klasy   VI Szkoły Podstawowej

 

Adoracja Pana Jezusa przez dorosłych po Wigilii Paschalnej

GODZINA

MIEJSCOWOŚCI

23.00-24.00

Curyn,   Rowiny

24.00-1.00

Dubica   Górna

1.00-2.00

Dubica   Dolna

2.00-3.00

Łyniew

3.00-4.00

Marylin,   Małgorzacin

4.00-5.00

Kolonia   Wisznice

5.00-6.00

Wygoda

 

  

Droga Krzyżowa

 

01 02 03

 

W piątek 11 kwietnia o godz. 19.00 zgromadziliśmy się przed budynkiem Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Wisznicach, by razem z Jezusem Chrystusem przejść kolejną Drogę Krzyżową. Z bólem wkroczyliśmy na ścieżkę, która prowadzi nas każdego dnia ku wiecznej chwale. Otrzymaliśmy dar życia wiecznego, bo Jego miłość ku nam jest wielka i nie jesteśmy jej w stanie pojąć swoim umysłem.

Wyruszyliśmy z placu Szkoły Podstawowej i Gimnazjum, gdzie była 1 stacja, następnie przeszliśmy ul. Warszawską, Krzywą, Rowińską, Jasną, Nową, Polną, Fabryczną do Rynku i wróciliśmy do kościoła.

Krzyż był niesiony według następującego porządku:

    • do stacji 2. - nauczyciele i pracownicy Szkoły Podstawowej, Gimnazjum i LO,
    • do stacji 3. – pracownicy Banku Spółdzielczego w Wisznicach,
    • do stacji 4. – pracownicy GS w Wisznicach,
    • do stacji 5. – strażacy,
    • do stacji 6. – Chór parafialny,
    • do stacji 7. – właściciele i pracownicy prywatnych firm z terenu parafii,
    • do stacji 8. – pracownicy służby zdrowia,
    • do stacji 9. – mieszkańcy Curyna, Rowin i Kolonii Wisznice,
    • do stacji 10. – Akcja Katolicka, Kółka Różańcowe i grupy modlitewne,
    • do stacji 11. – pracownicy Urzędu Gminy,
    • do stacji 12. – mieszkańcy Łyniewa i Dubicy,
    • do stacji 13. – KSM i młodzież,
    • do stacji 14. – liturgiczna służba ołtarza.

 

05 04 06

 

 

 

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA NA WIELKI POST 2014 ROKU

 

Stał się ubogim,
aby wzbogacić nas swoim ubóstwem

(por. 2 Kor 8, 9).

 

Drodzy Bracia i Siostry!

W czasie Wielkiego Postu chcę podzielić się z wami kilkoma refleksjami, które mogą wam być pomocne na drodze nawrócenia osobistego i wspólnotowego. Punktem wyjścia niech będą słowa św. Pawła: „Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić” (2Kor 8,9). Apostoł zwraca się do chrześcijan Koryntu, zachęca ich, aby szczodrze dopomogli wiernym w Jerozolimie, którzy są w potrzebie. Co mówią nam, współczesnym chrześcijanom, te słowa św. Pawła? Co znaczy dla nas dzisiaj wezwanie do ubóstwa, do życia ubogiego w rozumieniu ewangelicznym?

1. Łaska Chrystusa

Słowa te mówią nam przede wszystkim, jaki jest styl Bożego działania. Bóg nie objawia się pod postaciami światowej potęgi i bogactwa, ale słabości i ubóstwa: „będąc bogatym, dla was stał się ubogim...”. Chrystus, odwieczny Syn Boży, mocą i chwałą równy Ojcu, stał się ubogi; wszedł między nas, stał się bliski każdemu z nas; obnażył się, „ogołocił\", aby stać się we wszystkim podobny do nas (por. Flp 2,7; Hbr 4,15). Wcielenie Boże to wielka tajemnica! Ale źródłem tego wszystkiego jest Boża miłość, miłość, która jest łaską, ofiarnością, pragnieniem bliskości, i która nie waha się poświęcić i złożyć w darze samej siebie dla dobra umiłowanych stworzeń. Kochać znaczy dzielić we wszystkim los istoty kochanej. Miłość czyni podobnym, ustanawia równość, obala mury i usuwa dystans. To właśnie Bóg uczynił dla nas. Jezus przecież „ludzkimi rękami wykonywał pracę, ludzkim umysłem myślał, ludzką wolą działał, ludzkim sercem kochał. Zrodzony z Maryi Dziewicy stał się prawdziwie jednym z nas, podobny do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu” (Sobór Wat. II, Konst. duszpast. Gaudium et spes, 22).

Jezus stał się ubogi nie dla ubóstwa samego w sobie, ale – jak pisze św. Paweł – po to, „aby was ubóstwem swoim ubogacić”. To nie jest gra słów czy tylko efektowna figura retoryczna! Przeciwnie, to synteza Bożej logiki, logiki miłości, logiki Wcielenia i Krzyża. Bóg nie chciał, by zbawienie spadło na nas z wysoka, niczym jałmużna udzielona przez litościwego filantropa, który dzieli się czymś, co mu zbywa. Nie taka jest miłość Chrystusa! Kiedy Jezus zanurza się w wodach Jordanu i przyjmuje chrzest z rąk Jana Chrzciciela, nie dlatego to czyni, że potrzebuje pokuty czy nawrócenia; czyni to, aby stanąć pośród ludzi potrzebujących przebaczenia, pośród nas grzeszników, i wziąć na swoje barki brzemię naszych grzechów. Taką wybrał drogę, aby nas pocieszyć, zbawić, uwolnić od naszej nędzy. Zastanawiają nas słowa Apostoła, że zostaliśmy wyzwoleni nie przez bogactwo Chrystusa, ale przez Jego ubóstwo. A przecież św. Paweł dobrze zna „niezgłębione bogactwo Chrystusa” (Ef 3,8), „dziedzica wszystkich rzeczy” (por. Hbr 1,2).

Czym zatem jest ubóstwo, którym Jezus nas wyzwala i ubogaca? Jest nim właśnie sposób, w jaki Jezus nas kocha, w jaki staje się naszym bliźnim, niczym Dobry Samarytanin, który pochyla się nad półżywym człowiekiem, porzuconym na skraju drogi (por. Łk 10,25 nn). Tym, co daje nam prawdziwą wolność, prawdziwe zbawienie i prawdziwe szczęście, jest Jego miłość współczująca, tkliwa i współuczestnicząca. Chrystus ubogaca nas swoim ubóstwem przez to, że staje się ciałem, bierze na siebie nasze słabości, nasze grzechy, udzielając nam nieskończonego miłosierdzia Bożego. Ubóstwo Chrystusa jest Jego największym bogactwem: Jezus jest bogaty swoim bezgranicznym zaufaniem do Boga Ojca, swoim bezustannym zawierzeniem Ojcu, bo zawsze szuka tylko Jego woli i Jego chwały. Jest bogaty niczym dziecko, które czuje się kochane, samo kocha swoich rodziców i ani na chwilę nie wątpi w ich miłość i czułość. Bogactwo Jezusa polega na tym, że jest Synem. Jedyna w swoim rodzaju więź z Ojcem to najwyższy przywilej tego ubogiego Mesjasza. Jezus wzywa nas, byśmy wzięli na siebie Jego „słodkie jarzmo”, to znaczy byśmy wzbogacili się Jego „bogatym ubóstwem” albo „ubogim bogactwem”, byśmy wraz z Nim mieli udział w Jego Duchu synowskim i braterskim, stali się synami w Synu, braćmi w pierworodnym Bracie (por. Rz 8,29).

Znane jest powiedzenie, że jedyny prawdziwy smutek to nie być świętym (L. Bloy); moglibyśmy też powiedzieć, że istnieje jedna tylko prawdziwa nędza: nie żyć jak synowie Boga i bracia Chrystusa.

2. Nasze świadectwo

Moglibyśmy pomyśleć, że taka „droga” ubóstwa była odpowiednia dla Jezusa, my natomiast, którzy przychodzimy po Nim, możemy zbawić świat odpowiednimi środkami ludzkimi. Tak nie jest. W każdym czasie i miejscu Bóg nadal zbawia ludzi i świat poprzez ubóstwo Chrystusa, bo On staje się ubogi w sakramentach, w Słowie i w swoim Kościele, który jest ludem ubogich. Bogactwo Boga nie może się udzielać poprzez nasze bogactwo, ale zawsze i wyłącznie poprzez nasze ubóstwo, osobiste i wspólnotowe, czerpiące moc z Ducha Chrystusa.

Na wzór naszego Nauczyciela jesteśmy jako chrześcijanie powołani do tego, aby dostrzegać różne rodzaje nędzy trapiącej naszych braci, dotykać ich dłonią, brać je na swoje barki i starać się je łagodzić przez konkretne działania. Nędza to nie to samo co ubóstwo; nędza to ubóstwo bez wiary w przyszłość, bez solidarności, bez nadziei. Możemy wyróżnić trzy typy nędzy. Są to: nędza materialna, nędza moralna i nędza duchowa. Nędza materialna to ta, którą potocznie nazywa się biedą, i która dotyka osoby żyjące w warunkach niegodnych ludzkich istot, pozbawione podstawowych praw i dóbr pierwszej potrzeby, takich jak żywność, woda, higiena, praca, szanse na rozwój i postęp kulturowy. W obliczu takiej nędzy Kościół spieszy ze swoją posługą, ze swoją diakonią, by zaspokajać potrzeby i leczyć rany oszpecające oblicze ludzkości. W ubogich i w ostatnich widzimy bowiem oblicze Chrystusa; miłując ubogich i pomagając im, miłujemy Chrystusa i Jemu służymy. Nasze działanie zmierza także do tego, aby na świecie przestano deptać ludzką godność, by zaniechano dyskryminacji i nadużyć, które w wielu przypadkach leżą u źródeł nędzy. Kiedy władza, luksus i pieniądz urastają do rangi idoli, stawia się je ponad nakazem sprawiedliwego podziału zasobów. Trzeba zatem, aby ludzkie sumienia nawróciły się na drogę sprawiedliwości, równości, powściągliwości i dzielenia się dobrami.

Nie mniej niepokojąca jest nędza moralna, która czyni człowieka niewolnikiem nałogu i grzechu. Ileż rodzin żyje w udręce, bo niektórzy ich członkowie – często młodzi – popadli w niewolę alkoholu, narkotyków, hazardu czy pornografii! Iluż ludzi zagubiło sens życia, pozbawionych zostało perspektyw na przyszłość, utraciło nadzieję! I iluż ludzi zostało wepchniętych w taką nędzę przez niesprawiedliwość społeczną, przez brak pracy, odbierający godność, jaką cieszy się żywiciel rodziny, przez brak równości w zakresie prawa do wykształcenia i do ochrony zdrowia. Takie przypadki nędzy moralnej można słusznie nazwać zaczątkiem samobójstwa. Ta postać nędzy, prowadząca także do ruiny ekonomicznej, wiąże się zawsze z nędzą duchową, która nas dotyka, gdy oddalamy się od Boga i odrzucamy Jego miłość. Jeśli sądzimy, że nie potrzebujemy Boga, który w Chrystusie wyciąga do nas rękę, bo wydaje się nam, że jesteśmy samowystarczalni, wchodzimy na drogę wiodącą do klęski. Tylko Bóg prawdziwie zbawia i wyzwala.

Ewangelia to prawdziwe lekarstwo na nędzę duchową: zadaniem chrześcijanina jest głosić we wszystkich środowiskach wyzwalające orędzie o tym, że popełnione zło może zostać wybaczone, że Bóg jest większy od naszego grzechu i kocha nas za darmo i zawsze, że zostaliśmy stworzeni dla komunii i dla życia wiecznego. Bóg wzywa nas, byśmy byli radosnymi głosicielami tej nowiny o miłosierdziu i nadziei! Dobrze jest zaznać radości, jaką daje głoszenie tej dobrej nowiny, dzielenie się skarbem, który został nam powierzony, aby pocieszać strapione serca i dać nadzieję wielu braciom i siostrom pogrążonym w mroku. Trzeba iść śladem Jezusa, który wychodził naprzeciw ubogim i grzesznikom niczym pasterz szukający zaginionej owcy, wychodził do nich przepełniony miłością. Zjednoczeni z Nim, możemy odważnie otwierać nowe drogi ewangelizacji i poprawy ludzkiej kondycji.

Drodzy bracia i siostry, niech w tym czasie Wielkiego Postu cały Kościół będzie gotów nieść wszystkim, którzy żyją w nędzy materialnej, moralnej i duchowej, gorliwe świadectwo o orędziu Ewangelii, którego istotą jest miłość Ojca miłosiernego, gotowego przygarnąć w Chrystusie każdego człowieka. Będziemy do tego zdolni w takiej mierze, w jakiej upodobnimy się do Chrystusa, który stał się ubogi i ubogacił nas swoim ubóstwem. Wielki Post to czas ogołocenia: dobrze nam zrobi, jeśli się zastanowimy, czego możemy się pozbawić, aby pomóc innym i wzbogacić ich naszym ubóstwem. Nie zapominajmy, że prawdziwe ubóstwo boli: ogołocenie byłoby bezwartościowe, gdyby nie miało wymiaru pokutnego. Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli.

Duch Święty, dzięki któremu jesteśmy „jakby ubodzy, a jednak wzbogacający wielu, jako ci, którzy nic nie mają, a posiadają wszystko” (2 Kor 6,10), niech utwierdza nas w tych postanowieniach, niech umacnia w nas wrażliwość na ludzką nędzę i poczucie odpowiedzialności, abyśmy stawali się miłosierni i spełniali czyny miłosierdzia. W tej intencji będę się modlił, aby każdy wierzący i każda społeczność kościelna mogli owocnie przeżyć czas Wielkiego Postu, proszę was też o modlitwę za mnie. Niech Chrystus wam błogosławi, a Matka Boża ma was w swojej opiece.

 

Watykan, 26 grudnia 2013, w święto św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika.

FRANCISCUS

 

Copyright 2011 Parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Wisznicach      Hosting by AJTnet s.c.
Joomla templates 1.7 by Hostgator